white club

G.S. ROZWÓJ
ul. 11 Listopada 22
03-344 Warszawa
gsr

**Serdecznie zapraszamy na spotakanie

z twórcami klubu eNeRDe/Galerii dla… (Monika Weychert-Waluszko i Tomasz Cebo)

i Robotnikami Sztuki z PGR ART (Sylwester Gałuszko i Mikołaj Robert Jurkowski)

oraz

prezentację mikroprojektu partycypacji społecznej przeprowadzonego na Nowej Pradze we wrześniu 2007 (Anna Wieczorek, Radosław Achramowicz i Piotr Pindor)**

- pokazy dokumentacji

- galeryjne home video

- relacja z tego co się wydarzyło na podwórku przy ul. 11 listopada 22 i Stalowej 9

- dyskusja

7 listopada 2007, g. 20.30

wc

White club

White club to spotkanie z twórcami miejsc, które łączą w sobie idee galerii sztuki i klubu. Zarówno PGR ART z Gdańska jak i toruńskie eNeRDe/Galeria dla… zorientowane są przede wszystkim na działa kulturalne: organizują wystawy, warsztaty, koncerty ambitnej niezależnej muzyki, promują młodych twórców. Jednocześnie funkcjonują jako kluby, gdzie można spotkać się ze znajomymi, porozmawiać, pobawić się. To połączenie posiadające już długą i niejednokrotnie świetną tradycję. W takich miejscach rodził się choćby ruch Dada, czy odbywały się performance Fluxusu. Tak na początku działała rodzima galeria Raster. To miejsca, w których rozluźniają się sztywne układy galeryjne, podziały na artystów, odbiorców i prowadzących. Tu łatwiej następuje przepływ idei pomiędzy przedstawicielami różnych dziedzin; muzykami, plastykami jak i wszelkiego rodzaju aktywistami. Miejsca powstające w wyniku dobrych chęci, zapału i ciężkiej pracy, funkcjonujące często dzięki bezinteresownemu wsparciu przyjaciół i znajomych. Miejsca, gdzie artyści bez skrępowania stawiają swoje pierwsze kroki, a zanim otworzą się przed nimi drzwi prestiżowych instytucji, ale w których goszczą też "gwiazdy".

Mimo, to, w Polsce, w przedziwny sposób galerie-kluby doceniane są rzadko. Specjalnie używam pojęcia galerii-klubu, zamiast bardziej rozpowszechnionych u nas klubo-galerii. Dziś każdy klub, pub czy kawiarnia dodaje sobie słówko "galeria" i najczęściej sprowadza się to do ozdobienia ścian różnej jakości obrazami czy fotografiami, które to umilić mają tzw. konsumpcję. W PGR ARCIE czy w eNeRDe sztuka nie jest tylko dodatkiem, ale integralną częścią funkcjonowania klubu, nie tylko w wymiarze ilościowym, ale przede wszystkim jakościowym. Jednak, być może przez ów aspekt konsumpcyjno-alkoholowy czy towarzysko-rozrywkowy, miejsca takie nie do końca są postrzegane jako profesjonalne ośrodki sztuki. A to przekłada się na niechęć władz, niezrozumienie wśród sąsiadów, czy nawet pobłażliwy dystans lokalnego establishmentu artystycznego, który woli uroczyste gale z czerwonym winem, dyplomami i przemówieniami. Miejsca, które tworzą tak pociągający klimat Berlina czy Nowego Jorku, wspierane i doceniane przez tamtejszych decydentów, w Polsce nierzadko muszą walczyć o przetrwanie, niepewne swojej przyszłości i statusu.

Mimo to G.S. Rozwój chce być właśnie takim miejscem i zaprasza tych, którzy już od lat przecierają szlaki. Chcemy pokazać i sami podpatrzeć jak działają "od kuchni", jak radzą sobie z problemami, co uważają za swoje najważniejsze osiągnięcia. Twórcy PGR ARTU i eNeRDe pokażą dokumentacje ze swoich wystaw, wydarzeń, koncertów. Grupa młodych warszawskich architektów i socjologów społecznych zaprezentuje z kolei rezultaty warsztatów mających na celu podjęcie dialogu z lokalną społecznością, niezadowoloną z powstawania kolejnych klubów na podwórku przy ul. 11 listopada 22, na którym mieści się G. S. Rozwój. Ważnym elementem będzie dyskusja o statusie takich miejsc i strategiach ich działania.

Zapraszamy!

G.S. Rozwój

7 listopada 2007, g. 20.30

Ania Ciabach i Mikołaj Starowieyski

* tytuł pracy Andreasa Widmera , która pokazywana była na wystawie p.t."Klub", zorganizowanej w PGR ART przez Monikę Weychert i Tomasza Cebo, prowadzących eNeRDe/Galerię dla…

O ile nie zaznaczono inaczej, treść tej strony objęta jest licencją Creative Commons Attribution-Share Alike 2.5 License.